Wydawnictwo Nowej Ery
BOK: +48 739 200 932

Twardziel

Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
3.33 na 5
(3 opinie klienta)

36.90  29.90 

Nowa powieść Laurelin Paige! Gorący romans na planie filmowym, osadzony we współczesnym Hollywood.

SKU: 9788365442437 Kategoria: Tagi: , , , , Product ID: 23731

Opis

Pełna namiętności i pasji historia miłości osadzona we współczesnym Hollywood

Bezkompromisowy Seth Rafferty jest scenografem, który doskonale zna naczelną zasadę Hollywood, aby nie angażować się w związki z filmowymi gwiazdkami. Wiele razy przekonał się, że piękne aktorki nie mają do zaoferowania nic poza urodą.

Jednak pewnego wieczoru poznaje diabelnie zmysłową aktorkę Heather Wainwright, która bierze go za… zwykłego stolarza. Kobieta w swojej próżności sądzi, że zadawanie się z mężczyzną, który nic nie znaczy w branży, jest poniżej jej godności. Nie może mu się jednak oprzeć i spędza z nim noc.

Gdy para ponownie spotyka się na planie filmowym, piekielnie gorącą namiętność czuć w każdym kadrze i pikselu. Czy Seth złamie swoje zasady i zaangażuje się w związek z aktorką? Czy zdoła wydobyć z aroganckiej i zadufanej Heather wrażliwą i skromną kobietę?

On: piekielnie przystojny, rozważny i twardo stąpający po ziemi. Ona: seksowna, zarozumiała i snobistyczna diwa. Łączy ich szalenie gorąca miłość i pożądanie, które niemal wybucha z każdą przekładaną stroną. Po sukcesie Gwiazdora mistrzyni erotyków Laurelin Paige kolejny raz kusi gorącą historią, która podbija serce. Nie sposób się oderwać.

___

O autorce

Laurelin Paige – amerykańska pisarka, autorka powieści erotycznych i romansów znana z serii Uwikłani i Połączeni. Członkini Międzynarodowego Klubu MENSA. Prywatnie żona i matka trzech córek.

Autor

EAN

9788365442437

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Tytuł oryginału

Star Struck (Lights, Camera, #2)

Tłumaczenie

Ryszard Oślizło

Rok wydania

2018

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

ISBN

978-83-65442-43-7

Format

13.5 x 20.5 cm

Liczba stron

344

3 opinie dla Twardziel

  1. 3 na 5

    Karolina G.

    Piękna i seksowna Heather Wainwright jest zarozumiałą i arogancką gwiazdą Hollywood, która ma na koncie wiele sukcesów, jednak wciąż nie potrafi się uwolnić od trudnej przeszłości. Zanim stała się znaną i bogatą aktorką, żyła w biedzie u boku matki alkoholiczki i ojca narkomana, który wyrzucił ją z domu gdy miała 16 lat. Teraz za wszelką cenę stara się odciąć od tego kim była i robi wszystko by świat nie dowiedział się o jej wstydliwym sekrecie. Gdy poznaje nieziemsko przystojnego Setha, zaczyna z nim flirtować, jednak jej oczarowanie szybko zamienia się w niesmak, gdy dowiaduje się, że jest zaledwie stolarzem i będzie zmuszona z nim współpracować przy organizacji Festiwalu Sztuk 24-godzinnych. 38-letni Seth Rafferty jest tak naprawdę znanym scenografem filmowym, jednak nie wstydzi się swoich początków i jest dumny z tego, że ciężką pracą doszedł tak daleko, dlatego lekceważące podejście Heather do jego dawnego zawodu sprawia, że postanawia dać jej nauczkę…

    „Twardziel” to moje pierwsze spotkanie z twórczością amerykańskiej autorki, Laurelin Paige i muszę przyznać, że wypadło całkiem nieźle. Wydawnictwo po raz kolejny nie zawiodło, jeżeli chodzi o oprawę graficzną, która się świetnie prezentuje i bez wątpienia zachęca do sięgnięcia po książkę, dlatego gdy tylko trafiła w moje ręce, jak najszybciej zabrałam się za lekturę. „Twardziel” opowiada historię Heather i Setha, którzy początkowo nie darzą się zbyt wielką sympatią i są swoimi przeciwieństwami, jednak mimo to nie potrafią się trzymać od siebie z daleka. Między bohaterami nie brakuje chemii i napięcia seksualnego, a ich kreacja, mimo kilku mankamentów, przypadła mi do gustu, dlatego rozwój ich relacji śledziłam z przyjemnością. Byłam nieco rozczarowana zakończeniem, a konkretnie zbyt szybkim i pobieżnym rozwiązaniem konfliktu. Chociaż rozumiem motywacje głównego bohatera, to jednak zbyt długo ciągnął kłamstwo, dlatego nie podobało mi się, że tak szybko uzyskał przebaczenie, praktycznie bez żadnego starania. Dzieło amerykańskiej pisarki nie jest zbyt oryginalną lekturą i nie znajdziemy w niej zaskakujących zwrotów akcji, jednak z pewnością nie można się przy niej nudzić i dobrze się sprawdza w roli lekkiej i niezobowiązującej pozycji. Miałam ochotę na wciągającą i łatwą w odbiorze historię miłosną, przy której będę się świetnie bawić i bohaterów, którym będę kibicować i właśnie to otrzymałam. To moje pierwsze spotkanie z Laurelin Paige, ale z pewnością nie ostatnie, dlatego gdy tylko nadarzy się okazja, chętnie sięgnę po jej inne książki. „Twardziel” to czarująca, seksowna i rozpalająca zmysły pozycja, wypełniona pożądaniem, namiętnością i wzajemnym przyciąganiem, ale też opowieść o uprzedzeniach, skomplikowanych relacjach międzyludzkich, bolesnych sekretach i zmaganiu się z trudną przeszłością. Polecam entuzjastom literatury erotycznej i fanom twórczości autorki.

  2. 4 na 5

    booksbymags

    Większość świata widzi w Heather Wainwright seksowną, aczkolwiek zarozumiałą i snobistyczną diwę. Bycie aktorką w Hollywood to nie bułka z masłem, kiedy każdy twój krok, każdy gest, każde potknięcie jest szczegółowo dokumentowane przez aparaty fotograficzne wścibskich paparazzi. A może taka twarz to tylko fasada, a pod powłoką zblazowanej hollywoodzkiej księżniczki kryję się coś więcej?

    Seth Rafferty zaczynał od zera, by po latach ciężkiej pracy stać się jednym z najbardziej cenionych scenografów filmowych w Hollywood. Zepsuty filmowy świat zna od podszewki. Kiedy myślał, że wiedział i widział już wszystko, na jego drodze staję pewna piękna i arogancka gwiazda filmowa.

    Nasi bohaterowie poznają się przy pewnym projekcie artystycznym, a potem okazuję się, że będą także pracować przy produkcji tego samego filmu. Jak zwykle w książkach Laurelin bywa, jest tu chemia, jest przyciąganie, jest odpychanie… Czyli wszystko czego wymaga się od tego typu literatury.

    Seth wie kim jest Heather, ale dziewczyna nie ma pojęcia kim w rzeczywistości jest nasz bohater. Dlaczego? Bo nasza diwa żyję w przeświadczeniu, że jest on zwykłym stolarzem będącym członkiem ekipy technicznej pracującej przy jej filmie, a on jej z tego błędu nie wyprowadza. Dziewczyna nie wie, że tak naprawdę, na co dzień Seth jest świetnym i cenionym scenografem, który akurat miał przerwę w swoim zabieganym grafiku i zgodził się wyświadczyć przysługę znajomemu.

    „Twardziel” (przyznaję, że dziwny tytuł jak na tematykę książki) pomimo prostej historii, porusza istotny problem różnic społecznych. Nasza bohaterka wychodzi z założenia, że Seth będąc „tylko” stolarzem jest poniżej jej wymagań i oczekiwań.

    „I nie mam nic przeciwko stolarzom. Po prostu zawsze myślałam, że będę z kimś…lepszym. (…) Z kim z dumą będę się pokazywała.”

    Tak. Nasza bohaterka na początku książki ma naprawdę snobistyczne podejście, jeśli chodzi o wybór partnera i środowisko ludzi w którym się obraca. Trochę mnie irytowało jej podejście do kwestii damsko-męskich, ale rozumiem, że dla całej historii autorka musiała ją tak przedstawić.

    „Twardziel” to książka dobra na jeden, dwa wieczory przy kawie i dobrym ciachu. Jest to prosta i nieskomplikowana literatura kobieca. Jeśli szukacie czegoś relaksującego to jest to pozycja idealna.

    Minusy tym razem znalazłam po stronie technicznej. Dla mnie problem stanowią zarówno sam tytuł jak i okładka książki. Słowo twardziel bardziej nadawałoby się na historię o bokserze, a nie o scenografie z Hollywood. Okładka także przedstawia bardziej typ sportowca, a nie osoby z przemysłu filmowego. Aczkolwiek nasza rodzima okładka jest dużo bardziej przyjemna dla oka, niż bijący sztucznością oyginał.

  3. 3 na 5

    majka.guminska

    Heather Wainwright to znana aktorka, której ciężko odpędzić się od paparazzi. Kiedy spotyka Setha Rafferty’ego, ten wydaje się dostrzegać w niej wrażliwą kobietę, skrytą pod maską przeznaczoną dla dziennikarzy. Jednak kiedy zamieniają ze sobą kilka zdań, mężczyzna przekonuje się, że Heather niczym nie wyróżnia się spośród grona innych celebrytek. To zarozumiała i egoistyczna diva. Korzystając z dogodnych okoliczności, postanawia nie ujawniać kobiecie kim tak napawdę jest. Skoro bierze go za stolarza… niech tak zostanie. Ale jest w niej coś, co nie pozwala mu przestać o niej myśleć, coś go do niej przyciąga. Zresztą, nie tylko on czuje tę więź…

    Książka Laurelin Paige zapowiadała się ciekawie, miało być seksownie, romantycznie, zabawnie… A jak było? Historia mająca przedstawić niesamowitą drogę dwojga bohaterów – od nienawiści do miłości okazała się według mnie… płaska. O ile mogę użyć takiego określenia w stosunku do fabuły książki. Gdzie ta niechęć do siebie Heather i Setha? Liczyłam na sprzeczki, szczyptę arogancji, ale na pewno nie na to, że ta „nienawiść” będzie się kryła jedynie w ich umysłach. Bardzo szybko pokonali tę barierę – zbyt szybko. Sceny erotyczne były do siebie bardzo podobne, zupełnie do mnie nie przemówiły. Bo nawet jeśli zmieniało się miejsce, otoczenie, czas od jakiego bohaterowie się znali – brakowało w nich emocji, które są dla mnie w tego typu książkach bardzo istotne. Ale może to tylko moje wrażenie, może do was to akurat przemówi.

    Sami bohaterowie zostali stworzeni bardzo dobrze. Starannie nakreślone charaktery, które wraz z biegiem wydarzeń nieco się zmieniały. A może nie była to zmiana charakteru a jedynie zdjęcie początkowo przybranych masek? W każdym razie bardzo ich polubiłam – zarówno Heather jak i Setha. Zostali też bardzo dokładnie zobrazowani. Bez problemu mogłam zobaczyć ich oczami wyobraźni, bez jej nadwyrężania. Chociaż… Chyba wolę czasem nie wiedzieć wszystkiego, lubię pofantazjować o wyglądzie bohaterów i nie mieć wszystkiego podanego na tacy.

    Czy było zabawnie? Momentami tak. Muszę przyznać, że kilka razy szeroko uśmiechnęłam się do zadrukowanych literami kartek. Seksownie? Jak najbardziej. Ale romantycznie? Tego mi trochę zabrakło. Zabrakło mi rozmów czy spotkań, które nie kończyłyby się seksem. Przecież miłość się do niego nie ogranicza, a w przypadku tych dwojga można było odnieść takie wrażenie.

    Liczyłam na więcej. Niektóre reakcje bohaterów na konkretne wydarzenia wydawały mi się sztuczne. Zabrakło też emocjonalności, ciekawszego tła. Ale! „Twardziela” czytało mi się napawdę przyjemnie. Pochłonęłam go w jeden wieczór, dlatego sądzę, że w gruncie rzeczy nie był taki zły. Nie czytałam innych książek autorki, dlatego nie wiem jak „Twardziel” wypada na ich tle. Myślę, że powinnam sprawdzić, bo ta pozycja na pewno mnie nie zniechęciła. Po prostu nie wywarła na mnie takiego wrażenia, jakiego oczekiwałam.

    Jeśli lubicie czasem przeczytać niegrzeczną książkę, myślę, że ta pozycja jest warta uwagi. Główny bohater to gorący facet, ktory wie czego chce. Bohaterka – trochę zagubiona, bardzo wrażliwa, choć skrzętnie ukrywająca to pod maską pewnej siebie divy. Razem przekonują się, że miłość nie zna granic. Że pozycja społeczna, zawodowa – nie ma tej kwesti żadnego znaczenia 🙂

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Cię zainteresować…