Wydawnictwo Nowej Ery
BOK: +48 739 200 932

Ostatni pocałunek

4.00 na 5
(6 opinii klienta)

39.90  25.90 

Kontynuacja zmysłowego i mrocznego dzieła Pierwszy dotyk. Emily Wayborn wdała się w niebezpieczną relację z milionerem Reeve’em Sallisem i nie potrafi oprzeć się jego piorunującej osobowości. Jednak mistrz manipulacji i tajemnic nie uczyni ich znajomości lekką i przyjemną…

1460 w magazynie

SKU: 9788365506603 Kategorie: , Tagi: , , Product ID: 21919

Opis

Druga część piorunującej powieści Pierwszy dotyk Laurelin Paige

Emily Wayborn wie, czego pragnie. Może to niebezpieczne. Może balansuje na krawędzi. Prawdopodobnie nie może mu zaufać.

Jednak Reeve Sallis, zabójczo przystojny miliarder, to jedyny facet, który potrafi ją zaspokoić. Naprawdę rozumie jej potrzeby, zarówno te łóżkowe, jak i osobiste. Tylko z nim może w końcu być sobą. W dodatku został jej już tylko on. O jej życiu prywatnym lepiej nie wspominać.

Mimo niezdrowego wręcz przywiązania, Emily nie potrafi zapomnieć, że seksowny miliarder jest mistrzem manipulacji i skrywania mrocznych tajemnic. Chociaż kobieta pragnie je odkryć, ktoś usilnie dba o to, aby nawet nie zbliżyła się do prawdy.

Z biegiem czasu, Emily zdaje sobie sprawę, że sytuacja powoli wymyka się spod kontroli. Niebezpieczeństwo zagraża już nie tylko jej sercu, ale i życiu.

Wykreowana w niezwykły sposób kompozycja napięcia, uwodzenia i seksu gorącego do granic możliwości.

– Alessandra Torre, bestsellerowa autorka „The New York Times”

Przeszywające, kuszące, pełne słodkich kłamstewek i gorzkiej prawdy uwodzicielskie zwroty akcji oraz miłość, która zapiera dech w piersiach.

Katy Evans, autorka serii Manwhore

Paige jest mistrzynią w opisywaniu skomplikowanych związków, a efekty są zniewalające.

„Kirkus Reviews”

___

Laurelin Paige – amerykańska pisarka, autorka powieści erotycznych i romansów. Miłośniczka seriali typu Gra o tron czy Walking Dead. Wielbicielka Michaela Fassbendera. Członkini Międzynarodowego Klubu MENSA. Prywatnie żona i matka trzech córek.

Autor

EAN

9788365506603

ISBN

978-83-65506-60-3

Wydawnictwo

Wydawnictwo Kobiece

Tytuł oryginału

Last kiss

Rok wydania

2017

Format

13.5 x 20.5 cm

Oprawa

Miękka ze skrzydełkami

Liczba stron

496

Tłumaczenie

Ryszard Oślizło

6 opinii dla Ostatni pocałunek

  1. 4 na 5

    Czy ktokolwiek ma prawo podejmować za nas decyzje? Czemu tak często pozwalamy jakiejś osobie decydować o naszym życiu? Czy pragniemy uniknąć odpowiedzialności? A może po prostu boimy się życia? Nie istnieje na tym świecie osoba, która choć raz nie musiała mierzyć się z problemami w swoim istnieniu. Każdy z nas musi radzić sobie z przeciwnościami, a co za tym idzie, podejmować samodzielnie decyzje. Nikt nie przeżyje za nas życia, którym zostaliśmy obdarowani, a to znaczy, że nie możemy pozwolić, aby ktokolwiek nas kontrolował – wyłącznie do nas należy to zadanie. Owszem, możemy radzić się innych osób, prosić o pomoc w rozwiązaniu naszych problemów, ale to, w jaki sposób to zrobimy, należy tylko do nas. To właśnie my jesteśmy odpowiedzialni za samych siebie i nigdy nie możemy o tym zapomnieć. Nie możemy pozwolić, aby nawet najbliższa osoba odbierała nam wolność, osaczała nas i sprawiała, że wątpimy w siebie. Musimy walczyć o samych siebie, aby nigdy nie żałować tego, co zrobiliśmy, lub nie zrobiliśmy. Zawsze podejmujmy decyzje dotyczące naszego życia samodzielnie i nigdy, ale to przenigdy nie pozwalajmy, aby ktokolwiek zyskał kontrolę nad naszym życiem. Czy znacie Laurelin Paige? Czy kiedykolwiek słyszeliście o jej książkach? Jak pewnie większość z was wie, to jedna z najbardziej poczytnych pisarek literatury erotycznej. Moja przygoda z twórczością tej pani zaczęła się jakiś czas temu. Nie wiem czemu, ale jeśli sięgam po jakąkolwiek serię Laurelin Paige, to pierwszy tom wcale mnie nie zachwyca – owszem przyjemnie się go czyta, ale to na tyle. Natomiast kolejna część wzbudza zachwyt i sprawia, że ciągle sięgam po więcej z twórczości autorki. I tak samo było w tym przypadku. ,,Ostatni pocałunek” to powieść, którą się pochłania w mgnieniu oka. Zakończenie historii Emily i Reeve’a to pełna namiętności, seksownie grzeszna oraz dynamiczna książka, która potrafi wywołać rumieńce na policzkach i pozwala odpłynąć myślami tam, gdzie pożądanie miesza się z bólem. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

    ,,-Emily?
    Odstawiłam kawę i przypadłam do jej łóżka.
    -Jestem tu. – Odgarnęłam jej włosy z oczu i powtórzyłam: – Jestem tu.”

    Emily Wayborn wie, czego pragnie. Może to niebezpieczne. Może balansuje na krawędzi. Prawdopodobnie nie może mu zaufać.
    Jednak Reeve Sallis, zabójczo przystojny miliarder, to jedyny facet, który potrafi ją zaspokoić. Naprawdę rozumie jej potrzeby, zarówno te łóżkowe, jak i osobiste. Tylko z nim może w końcu być sobą. W dodatku został jej już tylko on. O jej życiu prywatnym lepiej nie wspominać.
    Mimo niezdrowego wręcz przywiązania, Emily nie potrafi zapomnieć, że seksowny miliarder jest mistrzem manipulacji i skrywania mrocznych tajemnic. Chociaż kobieta pragnie je odkryć, ktoś usilnie dba o to, aby nawet nie zbliżyła się do prawdy.
    Z biegiem czasu, Emily zdaje sobie sprawę, że sytuacja powoli wymyka się spod kontroli. Niebezpieczeństwo zagraża już nie tylko jej sercu, ale i życiu.

    ,,Podniecało mnie to, jak mnie kalał i niszczył. Jak uwielbiał patrzeć na mój upadek. Podniecało mnie to, że zaczęłam szczytować razem z nim. Otworzyłam usta, a orgazm ogarnął całe moje ciało i przejął nade mną panowanie.”

    Emily Wayborn, aby pomóc dawnej przyjaciółce, weszła do jaskini niebezpiecznego, seksownego mężczyzny, który wie, czego chce i nigdy nie odpuszcza…
    Na początku miał to być zwykły układ polegający na czerpaniu korzyści z obu stron. Reeve Sallis miał utrzymywać młodą kobietę i obdarowywać ją prezentami, a w zamian korzystać z jej ciała do woli. Emily dawno temu zapomniała o przeszłości, ale teraz, aby uratować Amber, musi na powrót stać się osobą, którą tak bardzo znienawidziła. Żadne z nich nie spodziewało się, że ich relacja tak diametralnie się zmieni. Początkowe pożądanie przeszło w coś większego. Otworzyli się przed sobą nawzajem, a ich więź się zacieśniła. Z czasem Emily dowiedziała się o Amber czegoś, co całkowicie zmieniło jej poglądy…
    Reeve ma swoją ciemną stronę, ale Emily nie boi się ryzyka. Obydwoje poznali swoje najgłębsze sekrety i wszystko zmierzało do szczęśliwego zakończenia, ale wtedy pojawił się ktoś, kto zburzył wszystko, co zbudowali…
    Emily musi wybrać pomiędzy dwoma osobami, które kocha. Każda z nich jest dla niej ważna, ale nie mam możliwości, aby nie stracić jednej z nich. Pani Wayborn będzie musiała podjąć decyzję, która zmieni jej życie…

    ,,Kocham cię tak, jakbyś była częścią mojego DNA. Jakbyś była wpisana w mój kod genetyczny, bo nie ma we mnie takiej cząstki, która nie byłaby połączona z tobą.”

    ,,Ostatni pocałunek” rozpali zmysły nawet w najbardziej chłodną noc – cholernie gorąca i seksowna powieść, która ukazuje mroczne odcienie miłości. Pełna niezachwianej namiętności przepływającej leniwie po stronach książki, hipnotyzująca swoją oryginalnością i tajemnicą, którą jest owiana, dyskretnie wkradająca się w umysł i atakująca go ze zdwojoną siłą na samym końcu. Mieliście okazję przeczytać ,,Pierwszy dotyk”? Jeśli nie, to zapewne słyszeliście o wielu kontrowersjach, które wywołuje wśród czytelników. Laurelin Paige w tej serii pokazała mroczną, a niekiedy brutalną stronę swej twórczości, weszła z przytupem w świat, o którym zbyt wiele się nie słyszy, ukazała tajemnicze, czasami masochistyczne strony ludzkiej osobowości. Niektórzy mówili, że to, co miała miejsce w pierwszym tomie, było niekiedy wręcz odpychające, inni byli zachwyceni jednym z najbardziej mrocznych powieści erotycznych, jakie powstały. ,,Ostatni pocałunek” łagodzi napięcie, które pozostało po pierwszym tomie, ale to nie znaczy, że zwalnia tempo – nadal mamy okazję ujrzeć ciemną stronę ludzkich pragnień i zanurzyć się w świat przemocy mieszającej się z pożądaniem, ale również może dostrzec coś więcej – uczucie, które dodaje sił i dodaje magii całej powieści. Czego możecie się spodziewać? Na pewno wielu nieoczekiwanych zwrotów akcji, które pozostawiają czytelnika w niepewności co do zakończenia. Laurelin Paige wrzuca Emily w sam środek walki pomiędzy Reeve’m a okrutnym przywódcą greckiej mafii, ale również w bitwę, którą główna bohaterka musi odbyć sama ze sobą, a która sprawi, że stracić jedną z osób, które kocha. Z czym przyjdzie zmierzyć się Emily? Czy pierwsza miłość zawsze jest tą ostatnią?

    ,,Nadal jednak wzbudzał we mnie pewien lęk, głównie dlatego, że był tak nieprzewidywalny. Potrafi być podły, co jednocześnie w jakiś sposób czyniło go urzekającym.”

    Emily jest zdecydowanie najbardziej irytującą postacią, jaka kiedykolwiek została wykreowana. Nie zliczę, ile razy miałam ochotę potrząsnąć nią za ramiona i powiedzieć jej prosto w twarz: ,,Kobieto, ogarnij się!”. Doprowadzała mnie do szału, sprawiała, że miałam ochotę rzucić tą książką o ścianę, ale rozumiem również, dlaczego pani Paige nadała jej takie cechy. Emily nie potrafi walczyć o siebie ani wyznaczać granic. Najszczęśliwsza byłaby wtedy, gdyby ktoś podejmowałby za nią wszelkie decyzje, ale nie na tym polega życie. Pierwszym krokiem ku samodzielności, było wyrwanie się spod wpływu Amber wiele lat temu, później zainteresowanie pana Sallisa swoją osobą, aby na końcu w końcu zacząć podejmować decyzje, dotyczące swojego życia i uzyskanie nad nim kontroli. Emily jest uległą młodą kobietą, ale zarazem potrafi pokazać pazurki, gdy walczy o bliską sobie osobę. Moje odczucia od pierwszego tomu nie zmieniły się zbytnio, co do tej postaci, ale Reeve to całkowicie inna sprawa. W ,,Pierwszym dotyku” uważałam, że jest jednym z tych mężczyzn, którzy nie zważając na trupy, pną się po nich prosto do celu. Drażniła mnie jego arogancja i chłód, jaki wiał od jego postaci, ale w kontynuacji się to zmieniło. Okazało się, że Reeve wcale nie jest osobą, pragnącą kontrolować życie innych, a raczej kimś, kto popycha ich do przodu, pokazuje, że mają wybór. Choć nie zawsze był idealny i ma wiele za swoimi uszami, naprawdę polubiłam jego postać. Zatraciłam się w opanowaniu i spokoju, który od niego bije, a zarazem niezachwianej pewności siebie, która niekiedy ukazuje jego wrażliwe oblicze. Czy mimo drażniącej głównej bohaterki, warto sięgnąć po tę powieść? Zdecydowanie tak! Laurelin Paige kryje wiele tajemnic, a jeśli jesteście wystarczająco odważni, aby je odkryć, musicie koniecznie sięgnąć po tę serię.

    ,,Moja miłość do niego była lekka jak piórko, jak promyk światła, a ja czułam się tak, jakbym opadała coraz niżej i niżej- łagodnie i bez końca.”

    ,,Ostatni pocałunek” to kontynuacja jednej z najbardziej mrocznych powieści ukazujących ciemne strony ludzkich pragnień. Jeśli macie dość delikatnych romansów lub chcecie spróbować czegoś mocniejszego, to wtedy mogę wam z całego serca polecić historię Emily i Reeve’a. Zanurzcie się w pełen tajemnic świat, w którym brutalność równa się przyjemności, a przeszłość powraca ze zdwojoną siłą, aby zniszczyć to, co Emily przez tak wiele lat budowała. Laurelin Paige to autorka, której twórczości warto spróbować choć raz w życiu. Może właśnie ta pozycja was przekona? Polecam!

  2. 4 na 5

    Kocham, więc odchodzę
    Jak to się dzieje, że nawet najbardziej niezależne kobiety lubią być pozbawione możliwości decydowania? Że niekiedy z chęcią oddają stery w ręce innej osoby? Co więcej, czasami taka gra w poddaną i właściciela jest dla nich nie tylko interesująca, ale i … podniecająca.
    Na ten temat z pewnością mogłaby się wypowiedzieć, Emily Wayborn, aktorka i zawodowa dziewczyna do towarzystwa, która zdecydowanie woli ekscytację wywołaną byciem poddaną, rozkazami i zakazami, niż seks pełen wolności. Szczególnie, że właśnie w takim związku jej cielesne potrzeby – paradoksalnie – w pełni są zaspokajane. Być może dzieje się tak dlatego, że władzę nad nią objął przystojny i niebezpieczny Reeve Sallis, miliarder prowadzący rozliczne interesy na całym świecie, zamieszany przed laty w zaginięcie swojej kobiety. Tak naprawdę wówczas nic nie zostało mu udowodnione, choć zniknięcie w tajemniczych okolicznościach życiowej partnerki na jednej z wysp Pacyfiku, bez wątpienia budzi emocje.
    Kiedy zatem ginie kolejna osoba z jego otoczenia nie można się dziwić, że Emily ma wobec niego podejrzenia, szczególnie że również w tym przypadku mężczyznę i ofiarę łączyła nie tylko silna, seksualna więź. Emily postanawia zatem zbliżyć się do Reeve`a, by zwiększyć swoje szanse na poznanie prawdy i odnalezienie przyjaciółki, Amber. Co jednak się stanie, kiedy osiągnięcie celu wcale nie przyniesie spokoju ducha? Kiedy odnalezienie przyjaciółki obudzi dawno uśpione demony, a także …wywoła zazdrość? Na te pytania odpowiemy dzięki lekturze drugiego tomu powieści o namiętności i poddaństwie, pt. „Ostatni pocałunek”, autorstwa Laurelin Paige. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Kobiecego książka, to prawdziwa gratka zarówno dla kobiet, które gustują w lekturze pikantnych historii, jak i dla tych, które stanowczo wolą przejść do czynu …
    Odnalezienie Amber to, jak się okazuje nie koniec, a początek problemów. Ukryta na ranczu kobieta z trudem została wyrwana z rąk gangstera, który zrobi wszystko, by ją odzyskać. Ona jednak ma inny plan – pragnie Reeve`a i to pomimo faktu, iż kiedyś sama go opuściła, przestraszywszy się intensywności jego pragnienia dziecka. Nie wie jednak, że w łóżku Reeve gości już Emily, choć ten poddańczy związek wydaje się być dużo bardziej skomplikowany. Kiedy Emily nie ma odwagi wyznać dochodzącej do zdrowia przyjaciółce prawdy, sprawy zaczynają się poważnie komplikować …
    Jak zakończy się ta opowieść przesycona zapachem seksu oraz oczekiwaniem i niepewnością? Z pewnością dowiedzą się tego osoby, które sięgną po „Ostatni pocałunek”, zainteresowane rozwojem akcji, a także te, które same chętnie powtórzą większość scen z powieści. Oczywiście chodzi tu o sceny erotyczne, choć ten tom ma zdecydowanie mocnej rozbudowaną akcję niż poprzedni, fabuła obejmuje również problemy związane z Amber, a także zdradza nieco szczegółów z przeszłości Emily.. Mimo tego książka Książka Paige jest wyrazem pragnień setek kobiet na całym świecie, które pragnie być w poddańczym stosunku, które pragną bezgranicznie ufać partnerowi, ale i oddawać mu się bez zastrzeżeń. Mimo iż nie gustuję w tego rodzaju powieściach, to „Ostatni pocałunek” zdecydowanie budzi emocje oraz pragnienie tego, by powtórzyć choć kilka książkowych scen.

  3. W chwili, gdy Emily postanawia przestać szukać zaginionej Amber i rozpocząć związek z Reevem, przyjaciółka odnajduje się. Przywożą ją całą poobijaną, posiniaczoną i zakrwawioną do jego posiadłości na ranczu. Emily, bardzo zraniona, trochę wycofuje się, bo nie chce po raz kolejny odbierać mężczyzny Amber. Wszystko to sprawia, że krwawi jej serce, bo pokochała tego przerażającego mężczyznę. Kocha także Amber. Tylko kogo kocha Reeve?

    Pojawienie się Amber postawiło pod znakiem zapytania powoli rozwijający się związek Emily i Reeva. Emily uważa, że to przyjaciółka ma pierwszeństwo, bo to ona pierwsza spotkała Reeva, a ponad to nie chce po raz kolejny odbierać jej mężczyzny. Amber z kolei nie ukrywa, że pragnie odzyskać Reeva. On natomiast, pomimo, że zapewniał Emily, że to jej pragnie, cały czas przesiadywał przy łóżku Amber, po jej powrocie, w jej sypialni. A do tego jego czułe słówka…

    O ile pierwszy tom był ostrym erotykiem, Ostatni Pocałunek mogłabym określić jako pikantny romans. Tym razem autorka skupiła się bardziej na kwestiach związkowych. Scen erotycznych było chyba troszkę mniej niż w poprzedniej części, ale były one jeszcze pikantniejsze. Laurelin Page wie jak pobudzić zmysły i przyspieszyć bicie serca. Do tego wprowadziła intrygi miłosne i mafijne, które pomimo, że rozgrywały się bardziej w tle, to wprowadzały dreszczyk emocji. Autorka również zastosowała trójkąt miłosny, który tym razem nie do końca mi się spodobał, bo spodziewałam się tutaj czegoś innego… Denerwowała mnie również Amber od samego początku, bo od kiedy poznałam Emily, bardzo ją polubiłam. Emily to kobieta, która sama do końca siebie nie rozumie, jest zdolna do poświęceń i pomimo, że lubi mocne wrażenia, to jest też wewnętrznie niezwykle delikatna i krucha. Amber z kolei to zimna intrygantka, która przed niczym się nie zawaha, by osiągnąć swoje cele. Jest też bardzo sztuczna i wyrachowana. Dlatego nie mogłam znieść kiedy wprowadziła tyle zamętu w życiu zbliżających się do siebie ludzi, którzy mieli szansę na prawdziwe szczęście i kiedy Emily miała przez nią wyrzuty i sumienia i chciała zrezygnować ze swojego szczęścia na rzecz takiej przyjaciółki

    Autorka zakończyła pierwszą część dramatycznym wydarzeniem, pojawieniem się Amber. Długo wyczekiwałam kontynuacji. Byłam ciekawa jak dalej potoczą się losy bohaterów. Wiedziałam, że Amber stanie się przyczyną kolejnych niebezpiecznych zwrotów akcji, dreszczyku emocji i kłopotów. I nie pomyliłam się, ale nie spodziewałam się także, że Amber wprowadzi aż takie zamieszanie w życie bohaterów i całą fabułę. Z jednej strony dzięki temu było ciekawie, a z drugiej męczył mnie cały ten trójkąt miłosny i wyrzuty sumienia Emily oraz jej moralne rozterki.

    Książka z pewnością jest kontrowersyjna. Dla niektórych Ostatni Pocałunek może być przewidywalny i mogą oni uważać, że jest to słaba kontynuacja cyklu. Dla mnie jednak było wiele momentów i zwrotów akcji, których kompletnie się nie spodziewałam. Tak samo zakończenie… Niby mogłam się go spodziewać, ale i tak zrobiło na mnie ogromne wrażenie i trochę mnie rozczuliło.

  4. Przyjaźń to bardzo specyficzna relacja, która ma swoje blaski i cienie. Jest piękna, ale potrafi być też bardzo trudna. Wybaczanie i miłość bardzo często jest w pakiecie. Jednak czy przyjaźń jest możliwa kiedy na horyzoncie pojawia się obiekt westchnień? Z czego wtedy najlepiej zrezygnować? Z siebie? Z miłości? Z przyjaźni? A może da się mieć wszystko jednocześnie?

    Wyzwaniem jest napisanie dla Was tej recenzji bez zdradzenia tajemnicy pierwszego tomu. Tym bardziej, że zakończył się on w momencie, w którym emocje wrzały. Jednak wreszcie udało mi się doczekać do końca, ponownie wyruszyć w podróż z Emily i Reevem… i żałuję, że to już koniec.

    Emily podąża mroczną i niebezpieczną ścieżką mafijnego świata w celu odnalezienia swojej przyjaciółki Amber. Wszystkie drogi prowadzą do niebezpiecznego Reeva i powiązanej z nim greckiej mafii. Czy Emily uda się odnaleźć przyjaciółkę? I czy przy tym niebezpiecznym mężczyźnie jest bezpieczna?

    Nie zapominajmy, że Emily ma problem z podejmowaniem samodzielnych decyzji. W dodatku zawsze trafia na mężczyzn, z którymi relacja nie jest łatwa. Jej specyficzne emocje w tego typu układach najczęściej kończyły się słabo. W ostateczności było to mało komfortowe dla niej samej.

    Tym razem jednak w imię starej przyjaźni postanawia odnaleźć Amber i uwieść jej byłego faceta aby dowiedzieć się jak najwięcej. Wszystko to odbywa się w wielkiej tajemnicy aby nie zdradzić swoich intencji, a tym samym zachować złudne uczucie bezpieczeństwa.

    „Ostatni pocałunek” zaskoczy każdego tak samo jak zakończenie pierwszej części tej historii. Będą emocje, mafia, niebezpieczeństwo i bardzo kruche relacje. Będzie uczucie, namiętne chwile, słabość, rezygnacja i żal.

    Reeve dowie się z jakim zamiarem trafiła Emily na jego farmę. Pozna jej zamiary i cel. Pozna jej wszystkie słabe punkty. A Emily? Będzie musiała zmierzyć się sama ze swoją uległością, z brakiem konsekwencji, ze strachem, z kłamstwem i manipulacją, a także stratą i samotnością.

    Laurelin Paige po raz kolejny wciąga nas w niebezpieczny klimat mrocznych mężczyzn, w świat strachu i niepewności gdzie nie ma zasad. Gdzie namiętność miesza się z niebezpieczeństwem. Stałe uczucie strachu, napięcia i tajemnicy tylko napędza adrenalinę krążącą nam w żyłach.
    Cóż mogę więcej dodać… Osobiście ta seria podoba mi się najbardziej z tych, które wyszły spod pióra autorki.

  5. „Uderzyła mnie prawda zawarta w jej słowie. Jak na ironię myliłam się za każdym razem, kiedy wydawało mi się, że to ona była gwiazdą w naszych wspólnych związkach, a teraz, kiedy wreszcie to ja chciałam być gwiazdą, okazało się, że jestem jedynie
    dublerką.”

    Ostatni pocałunek, to kontrowersyjna kontynuacja książki Pierwszy dotyk, której recenzje możecie poznać tutaj: Klik Jest to drugi i zarazem ostatni tom, na który czekałam z niecierpliwieniem. Pierwszą część serii przeczytałam z wielkim zaangażowaniem i w szybkim tempie. Z zachwytem patrzyłam na losy bohaterów, które mocno mnie intrygowały. Zakończenie pierwszej części całkowicie mnie rozbiło i sprawiło, że czułam niedosyt. Kiedy więc dostałam w swoje łapki jej kontynuację, szybko się za nią zabrałam.

    Ta powieść dużo miesza w życiu głównych bohaterów. Życie Emily ponownie zmienia się nie do poznania. Kiedy kobieta decyduje się na życie u boku Reeva, dochodzi między nimi do ponownego spięcia. W ich życiu ponownie pojawia się przeszłość, powodująca mętlik w sercu. Książka od pierwszych stron wciąga i porywa. Bohaterzy są bardzo realistyczni. Świetnie się czyta o ich przygodach i jeszcze lepiej poznaje się ich uczucia oraz zgrzyty między nimi.

    „Nienawidziłam go. Nienawidziłam wszystkich tych strasznych i cudownych uczuć, które we mnie wzbudzał. Nienawidziłam jego pełnej i doskonałej kontroli nade mną. Nienawidziłam tego, że traktując mnie tak brutalnie, jeszcze domagał się mojej zgody. Nienawidziłam tego, że nie potrafiłam przestać go kochać.”

    Laurelin Paige skomponowała wspaniałą kontynuacje, którą chce się czytać. Ani przez chwilę nie potrafiłam oprzeć się tej powieści. Ta seria jest jedną z lepszych. Całkowicie mnie pochłonęła, ani przez chwilę nie zwalniałam. Szybko ją przeczytałam i jeszcze szybciej ponownie wzięłam się za czytanie ulubionych fragmentów.
    Jak najbardziej polecam się z nią zapoznać. Nie zawiodłam się na niej. Bohaterowie są świetni, akcja płynna. Pragnęłam czegoś lekkiego i przyjemnego – i to dostałam! Mam chrapkę na inne powieści tej autorki, ponieważ mocno mnie zaintrygował jej warsztat pisarski!

  6. Przyznaję się. Okej? Przyznaję się. Tą książkę czytałam z zapartym tchem. Jest ona o wiele lepsza niż poprzednia część, ponieważ tutaj autorka skupiła się przede wszystkim na tych tajemnicach i cichej rywalizacji o względy Reeve’a.

    Teraz uwaga: powtórzę coś, co powtarzałam w poprzednich recenzjach. Główna bohaterka bardzo mnie irytowała swoim zachowaniem. Skoro widzi, że jej obecność nie jest dobra, to dlaczego nie wyjedzie od razu tylko dalej siedzi w rezydencji tego mężczyzny, myśląc sobie, jaka to ona nie jest głupia, że tu jest. Serio. Nie lubię czegoś takiego i czytając te wszystkie rozmyślania miałam wielką ochotę przywalić w łeb Emily czymś ciężkim.
    Amber, którą poznałam dokładniej, sprawiła, że moje nerwy sięgnęły jakiegoś apogeum. Jest to tak cholernie irytująca laska, jeszcze bardziej niż Emily. Ugh, masakra.

    A Reeve? A Reeve cieszy się, że ma przy sobie dwie piękne kobiety i chyba nie zamierza żadnej z nich uświadomić którą z nich woli. Kolejny bohater, który zasługuje na potępienie.

    Mimo moich zarzutów do głównych bohaterów, jestem szczerze zachwycona tą powieścią. Choć moje nerwy nie raz i nie dwa były już totalnie na wyczerpaniu, to jednak ja uparcie trwałam i przewracałam kolejne kartki. Laurelin Paige po raz kolejny udowodniła mi, że nawet jeśli jestem na nią zła to i tak nie jestem w stanie jej opuścić. To prawie tak jak sytuacja między Reevem i Emily. Jak jakieś chore uzależnienie.

    I szczerze? Teraz boję się sięgnąć po kolejne książki tej autorki, bo ja już nie wiem czego mogę się spodziewać.

    Dla jednych „Ostatni pocałunek” może być totalnie przewidywalny i nie warty uwagi, ale ja byłam naprawdę zaskoczona końcówką. Mimo, że mogłam się jej spodziewać.

    inthefuturelondon.blogspot.com

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Może Cię zainteresować…